"9.04.2008 roku mieliśmy ( sześć osób ) przyjemność, do pewnego czasu, gościć w Splendido. Do pewnego czasu klimat był świetny. Ale dość widoczna ( za bardzo agresywna ) postawa kelnera zaczęła tę sielankę burzyć. Zabrano nam talerze w czasie przełykania ostatniego kęsa. Wiem, że nie jest to standardem europejskim. Poczuliśmy się bardzo nieswojo. Przysłowiowej oliwy do ognia dolał kelner, który gonił nas na parkingu, bo nie potrafił znaleźć pieniędzy za rachunek w walizce z cukierkami. Obraził nas słowami, że „ jest zawiedziony naszą obecnością”. Żenujące. Proponując moim znajomym Splendido miałem nadzieję gwarancji dobrego klimatu , smaku i dobrze spędzonego czasu. Niestety, to już stare dzieje Splendido.
Szefostwo tego lokalu powinno bardziej starannie dobierać kadrę do obsługi klienta, bo to przecież od nich bardzo dużo zależy.
Niestety, zawiedziony klient.
" | Paweł 10.04.2008 Ocena 3/5 |