PRL to, wbrew nazwie, wcale nie szare, zakurzone wnętrze a la klub osiedlowy z dawnych dni, a na półkach za barem znajdziemy – na szczęście - nie tylko ocet. Polska muzyka sprzed kilkudziesięciu lat dla młodszych jest czymś egzotycznym, a starszym przypomina ich młodość. Portrety Stalina, Lenina i Mao nie budzą już strachu, a z kafelek w toalecie spogląda na nas wszechobecny Che Guevara. Niezbędnym dodatkiem do alkoholu są tu pikle, ogórki kiszone i chleb ze smalcem, podawane przez urocze kelnerki w czerwonych koszulkach z napisem CCCP. Czyli - swoisty kurs historii dla obcokrajowców, których liczną reprezentację zawsze tu spotkamy.
Klubo-Kawiarnia PRL in English | |