Restauracja Pod Fredrą


Królik po staropolsku na czosnku i cząbrze, bigos z domowej kapusty kiszonej, doskonale przyprawiony i podlany winem, ręcznie przygotowywane pierogi ruskie w okrasie z boczku, rosół jak u babci z domowym makaronem – to tylko kilka dań z bogatego menu, które same w sobie są najlepszą rekomendacją nowej wrocławskiej restauracji „Pod Fredrą”. Dania są wykwintne, ale bez zadęcia. Właściciele stawiają na tradycję i klasykę w najlepszym tego słowa znaczeniu. W karcie jest także w czym wybierać jeśli chodzi o alkohole odpowiednie do tutejszych dań: od szerokiej gamy wódek, przez rozmaite piwa, na winach kończąc. Brawa należą się również za wystrój restauracji. Solidne dębowe loże, drewniane stoły nakryte lnianymi obrusami, rustykalne kamienne kafle na podłogach, idealnie dobrana ceramika sprawiają, że klienci od razu czują się tutaj swojsko. Dyskretna obsługa pomaga skomponować idealny zestaw na lunch, obiad lub wieczorną kolację. Restauracja mieści się w Sukiennicach, tuż obok wejścia do Ratusza, naprzeciw pomnika Aleksandra Fredry. W najbliższej przyszłości z pewnością stanie się chlubną wizytówką Wrocławia na kulinarnej mapie Polski.

Restauracja Pod Fredrą in English

spis restauracji
opinie

Mapa

location:
Stare Miasto

adres:
Rynek - Ratusz 1

telefon:
+48 (71) 3411335

fax:
+48 (71) 3411335

EMAIL Restauracja Pod Fredrą

Restauracja Pod Fredrą strona



Ekskluzywne hotele
 


Sushi we Wrocławiu
Wesele we Wrocławiu
Życie nocne

Restauracja Pod Fredrą

"Zaprosiliśmy przyjaciół z Francji ,jedzenie bardzo dobre, ukłony dla kucharza jednak obsługa catastrophe jak mawiają Francuzi.Kelner na koniec przyniósł rachunek i zarządał wprost 10% czyli 50 zł napiwku za usługę. Może i jest taki zwyczaj, ale raczej dobrowolny, a już dla przyzwoitoścui należałoby dać gościom czas na oswojenie się z naszą walutą.Duża dwója albo jedynka"


17.10.2016
Ocena
1/5

"Zaprosiliśmy przyjaciół z Francji ,jedzenie bardzo dobre, ukłony dla kucharza jednak obsługa catastrophe jak mawiają Francuzi.Kelner na koniec przyniósł rachunek i zarządał wprost 10% czyli 50 zł napiwku za usługę. Może i jest taki zwyczaj, ale raczej dobrowolny, a już dla przyzwoitoścui należałoby dać gościom czas na oswojenie się z naszą walutą.Duża dwója albo jedynka"

tomasz
17.10.2016
Ocena
3/5

"Wysoki poziom - podjęliśmy tu naszych gości i nie pomyliliśmy się z wyborem. Wszystko było tip top - udany wieczór."

Renata
07.04.2015
Ocena
5/5

"Bardzo dobre jedzenie i fajny wystrój. Polecam stolik z widokiem na Rynek ;)"

Piotr D
16.04.2014
Ocena
5/5

"Świetna - polecam"

Robert
17.04.2013
Ocena
5/5

"Od paru miesięcy mnie tam ciągnęło, ale jakoś nie trafiałam. Wczoraj byłam i się nie zawiodłam. Zwłaszcza mąż był zadowolony, że wreszcie nie sushi."

Iga
01.03.2013
Ocena
5/5

"Pyszny Rostbef - zdecydowanie polecam. Lokal z bardzo miłą atmosferą - teraz czekamy już tylko na otwarcie letniego ogródka!"

Ewelina
06.03.2012
Ocena
5/5

"Doskonała kuchnia polecam wszystkim!"

Radosław
26.12.2011
Ocena
5/5

"Przytulne, ciekawe wnętrze, doskonała atmosfera no i kulinarne prayjemności. Brawo dajemy piątkę ;)"

Robert i Kasia
12.12.2011
Ocena
5/5

"Doskonała kuchnia - byliśmy tu już czterokrotnie i na pewno jeszcze do was wrócimy!"

Marlena
15.11.2011
Ocena
5/5

"Świetny lokal, gratuluję"

Marta
31.07.2011
Ocena
5/5

"Brawo za menu i wystrój. Wreszcie cos nowego we Wrocławiu! zdecydowanie polecam"

Janek
15.05.2011
Ocena
4/5

"Odwiedziłam dziś restauracje "Pod Fredrą" na Rynku we Wrocławiu, mówiąc krótko - spodziewałam się czegoś więcej. Jedynie do kopytek nie miałam zastrzeżeń bo były dokładnie takie jak trzeba. Zamówiłam kaczkę pieczoną z jabłkami podawaną z żurawiną do tego smażone kopytka i modra kapusta idealne dania na niedzielę, które naprawdę lubię. Moje wrażenia nie są pozytywne, raczej mieszane. Wystrój restauracji: dużo obrazów i instrumentów muzycznych trochę jak w dworkach ale tylko trochę i do tego morze suszonych kwiatów robiące bardzo jesienne wrażenie, które mimo słońca na zewnątrz i zielonego kwietnia pozostało, kilka wazonów ze świeżymi kwiatami zdecydowanie ożywiło by wnętrze i wprowadziło wiosnę do lokalu. Obsługa miła, ale pan manager bez komentarza bo byłby przestawianie mebli gdy goście są w lokalu o zgrozo!!! I może na koniec najważniejsze jedzenie smakowało, ale bez zachwytu, jak mówiłam kopytka były najlepsze, kaczce (oczywiście kacze udko) brakowało odrobiny więcej majeranku, ale mięso było miękkie i bardzo łatwo oddzielało się od kości. Ostrzeżenie kelnera że mięso kaczki może być twarde było jak gol do własnej bramki, na szczęście się nie sprawdził. Zapowiedziane dodatki wypadły gorzej mało wyrazista w smaku żurawina a właściwie kisiel z żurawiny i jabłka jakby to ująć są odmiany które je się tylko na surowo i to był niestety jedna z nich. Jabłka były twarde, gąbczaste, mało soczyste i bez wyrazistego smaku, i nie podkreślały smak kaczki co powinny były robić i to chyba było największe rozczarowanie. A modra kapusta odrobinę za twarda. Posypanie talerza świeżym majerankiem zamiast pietruszka byłoby lepszym pomysłem. I to tyle, a może aż, ale naprawdę spodziewałam się , że będzie lepiej. "

moraxella
18.04.2011
Ocena
2/5

"Kulinarna rewelacja - dobrze, że czasy dominacji kucnhi włoskiej już za nami. Teraz polska wraca do łask! Brawa za ładny lokal ale przede wszystkim doskonałą kuchnię ;)"

Janusz
09.04.2011
Ocena
5/5